Jak fotografować zorzę polarną w Norwegii
Zorza na ekranie aparatu bywa bardziej zielona niż na niebie, ale tylko wtedy, gdy sprzęt stoi nieruchomo, a ostrość ustawiłeś ręcznie. Tłumaczymy, jak to zrobić telefonem i aparatem, i która wycieczka da ci zdjęcia od fotografa, jeśli wolisz po prostu patrzeć.
Najpierw stabilność, potem ustawienia
Zorzę sfotografujesz zarówno telefonem, jak i aparatem, jeśli sprzęt przez kilka sekund pozostaje zupełnie nieruchomy. To podstawa, bo matryca musi zbierać słabe światło dłużej, niż wytrzyma twoja ręka. Druga rzecz to ostrość ustawiona ręcznie na nieskończoność, trzecia to szeroki kadr i wysokie ISO. Reszta to drobne poprawki, które robisz na miejscu, zerkając na ekran po każdym ujęciu.
Jeśli nie masz ochoty na technikę, nic straconego. Część wycieczek w Norwegii wozi przewodnika-fotografa, który ustawi ci aparat albo sam zrobi portret pod zorzą. Porównujemy je niżej.
Skąd na zdjęciu tyle zieleni
Po zmroku oko przełącza się na widzenie, które dobrze łapie ruch i kontrast, ale kiepsko radzi sobie z barwą. Dlatego łagodna zorza wydaje się często blada, prawie biała, jak smuga dymu nad lasem. Matryca takich ograniczeń nie ma. Sumuje fotony przez długie sekundy naświetlania i z tej samej smugi robi soczyście zielony łuk. Gdy aktywność jest duża, zieleń widzisz także na żywo, a przy brzegach kurtyn pojawia się róż albo czerwień.
Kolor zależy od wysokości. Zieleń to tlen świecący mniej więcej 120 km nad ziemią, czerwień to również tlen, tylko wyżej, w okolicach 250 km. Niebieskie i fioletowe pasma, rzadsze, pochodzą od azotu. Nie dziw się więc, że zdjęcie wygląda bardziej kolorowo niż to, co zapamiętałeś. To efekt długiego naświetlania, a nie filtra.
Smartfon oparty o plecak
Tryb nocny w nowszych smartfonach to w praktyce seria krótkich ujęć, które oprogramowanie nakłada na siebie. Przy zorzy działa najlepiej, gdy telefon w ogóle nie dotyka twojej dłoni. Mały statyw z uchwytem kosztuje niewiele i mieści się w kieszeni kurtki, a w potrzebie wystarczy plecak położony na śniegu. Zdjęcie wyzwalaj samowyzwalaczem, żeby nie poruszyć kadru palcem.
Jasność ekranu ustaw na minimum. Oczy długo przyzwyczajają się do ciemności, a jeden rzut okiem na jasny wyświetlacz cofa cię do początku. Lampę błyskową wyłącz na stałe, bo oświetli tylko śnieg pod butami. W trybie profesjonalnym, o ile go masz, zacznij od kilku sekund i wysokiego ISO, a ostrość przesuń na nieskończoność. Przy zorzy, która tańczy, skracaj czas, bo kształt łuku rozmywa się z każdą kolejną sekundą.
Aparat z ręcznymi ustawieniami na start
Z aparatem, w którym wszystko ustawisz ręcznie, startujesz od kilku sprawdzonych wartości i korygujesz je po pierwszych ujęciach. Jasna zorza przy pełni wymaga innych liczb niż blada poświata w bezksiężycową noc.
- Obiektyw jak najszerszy. Na pełnej klatce około 14 do 24 mm, przysłona otwarta do końca, najlepiej f/2.8 albo jaśniej.
- ISO od 1600 w górę. Przy słabej zorzy w bezksiężycową noc podnieś je wyżej, przy pełni zejdź niżej.
- Kilka sekund naświetlania. Spokojny łuk zniesie dłuższy czas, szybkie kurtyny wyglądają ostrzej przy dwóch, trzech sekundach.
- Ostrość ręcznie. Powiększ na ekranie jasną gwiazdę i kręć pierścieniem, aż stanie się najmniejszym punktem. Znaczek nieskończoności na obiektywie bywa nieprecyzyjny.
Zapisuj zdjęcia w formacie RAW, wtedy balans bieli poprawisz w domu bez strat. Statyw ma być stabilny, a nie piórkowy, bo wiatr od morza potrafi bujać cienkimi nogami. Stabilizację obrazu na statywie wyłącz, a spust zastąp dwusekundowym samowyzwalaczem. W fotografii nocnej każde drgnięcie zamienia gwiazdy w kreseczki, więc nawet dotknięcie przycisku ma znaczenie.
Góry, woda i fiordy w kadrze
Zorza wygląda najlepiej, gdy ma nad czym wisieć. Lofoty dają to niemal na każdym zakręcie. Postrzępione szczyty wychodzą tam wprost z wody, nad brzegiem stoją czerwone i żółte rorbuer, czyli domki rybaków, a jesienią, zanim zatoki zamarzną, zielone światło kładzie się na wodzie. Reine i Henningsvær to ulubione tło fotografów. Więcej o wyspach piszemy w poradniku zorza polarna na Lofotach.
Wokół Tromsø, Alty i Narwiku dobrym pierwszym planem jest fiord z czarną wodą, samotna brzoza w śniegu albo grzbiet góry odcięty od nieba. Najlepsze portrety pod zorzą powstają, gdy stoisz kilka metrów od aparatu i przez całe naświetlanie się nie ruszasz. Przewodnicy często muskają wtedy twarz latarką przez ułamek sekundy, bo inaczej zostaje sama sylwetka. Kadr ustaw, zanim zorza się rozpali, bo w szczycie zwykle brakuje czasu na komponowanie.
Wycieczki ze zdjęciami w cenie
Możesz też w ogóle nie dotykać aparatu. Na kilku wycieczkach zdjęcia robi przewodnik, a różnice dotyczą głównie tego, kiedy dostaniesz pliki i czy pożyczysz sprzęt.
| Wycieczka | Cena | Zdjęcia i sprzęt |
|---|---|---|
| Lofoty, Raido Adventures (nasz wybór) | ~152 € | przewodnik-fotograf, pożyczony aparat i statyw, zdjęcia przez link w 72 godz. |
| Tromsø, minibus Arctic Glow | ~137 € | obrobione portrety i krajobrazy e-mailem następnego dnia |
| Tromsø, autobus Jeshua Tours | ~88 € | profesjonalne zdjęcia w 3 do 5 dni i imienny certyfikat |
| Alta, Alta Adventure | ~222 € | statywy do pożyczenia |
| Harstad i Narwik, prywatnie | ~240 € | sesja zdjęciowa, cena za osobę |
| Svalbard, See & Explore (extra) | ~180 € | fotografowie pomagają ustawić twój aparat |
| Tromsø, Spirit in the Sky (extra) | ~118 € | darmowe profesjonalne zdjęcia |
Jeśli chcesz się czegoś nauczyć, a nie tylko przywieźć pamiątkę, jedź na wycieczkę na Lofotach z przewodnikiem-fotografem Raido Adventures od ~152 €, nasz wybór. W grupie jest najwyżej osiem osób, aparat i statyw dostajesz na miejscu, a przewodnik podpowiada zarówno początkującym, jak i tym, którzy znają już swój sprzęt. Zdjęcia przychodzą przez link w ciągu 72 godzin, zwykle szybciej. Uczciwie dodajemy, że w jednej opinii z jedną gwiazdką gość pisze, że przewodnik w szczycie zorzy poszedł szukać zgubionej czapki. Pozostałe opinie, ponad 40 przy średniej 4,8 na 5, chwalą głównie wybór miejsc i wiedzę przewodników.
Po sam portret pod zorzą dobrze pojechać minibusem Arctic Glow za ~137 €. Prowadzi go przewodnik-fotograf, a obrobione portrety i krajobrazy lądują w twojej skrzynce już następnego dnia. Na pliki z autobusu Jeshua Tours za ~88 € czekasz trzy do pięciu dni, a w pakiecie jest imienny certyfikat łowcy zorzy.
W Alcie mała grupa Alta Adventure za ~222 € pożycza statywy, więc wystarczy ci własny aparat. Na prywatnej wycieczce z Harstad i Narwiku za ~240 € za osobę w programie jest sesja zdjęciowa, a Dawid w polskiej opinii pisze, że dostał też wskazówki do własnych ujęć. Minibus Spirit in the Sky z Tromsø dorzuca darmowe profesjonalne zdjęcia, a na Svalbardzie See & Explore pomaga skonfigurować twój aparat. W jednej angielskiej opinii z trzema gwiazdkami gość ocenił jednak, że chodziło tam bardziej o zdjęcia telefonem niż o fotografię dla zaawansowanych.
Nauka zdjęć z fotografem na Lofotach
Najwyżej osiem osób, odbiór w cenie, pożyczony aparat, statyw i czołówka, a zdjęcia przez link w ciągu 72 godzin, od ~152 €. Przewodnik mówi po angielsku, a w ofercie jest też polski.
Para na obiektywie i cudze latarki
Zimno psuje więcej zdjęć niż złe ISO. Gorące wnętrze busa i lodowaty aparat to przepis na rosę na soczewce, czasem także wewnątrz obiektywu, i kłopot do rana. Zanim wsiądziesz, zapakuj aparat do szczelnej torby i otwórz ją dopiero, gdy sprzęt dojdzie do temperatury otoczenia. Akumulatory na mrozie siadają szybko, więc zapasowe noś w wewnętrznej kieszeni. Ubranie, w którym wystoisz przy aparacie do drugiej w nocy, rozpisaliśmy w tekście o tym, jak ubrać się na mróz pod zorzą.
Kawałek taśmy na pierścieniu ostrości, przyklejony po ustawieniu nieskończoności, oszczędza wielu nerwów, bo gruba rękawica łatwo go przesuwa. Zanim zaczniesz dłuższe naświetlanie, uprzedź sąsiadów, bo jedna zapalona czołówka zostawia w kadrze jasną plamę. Ostrość oceniaj w powiększeniu, nie na miniaturce, bo mały podgląd ukrywa nawet wyraźne rozmycie.
Noc, na którą zabrać statyw
Najlepszy aparat nic nie zdziała pod chmurami. Pogodny wieczór da się wypatrzyć dzień wcześniej, a jak to zrobić, pokazujemy na stronie o prognozie zorzy, chmurach i indeksie Kp. Gdy noc mimo wszystko utonie w chmurach, sprawdź, co organizatorzy oferują po wieczorze bez zorzy.
Ceny podajemy jako „od”, obejmują obecne promocje sezonowe i zmieniają się z datą oraz opcją. Pięć głównych wycieczek obok siebie, razem z tym, co dają do zdjęć, znajdziesz w porównaniu na stronie głównej.